Salman Rushdie, Harun i morze opowieści. Recenzja.

Głowy nabite zmyśleniami

Skoro prawdziwy świat jest pełen czarów,
nie ma powodu żeby światy wyczarowane, nie były prawdziwe

Świat, w którym żyje Harun – główny bohater powieści Salmana Rushdiego – nie należy do najzwyklejszych. Tutaj magia przeplata się ze smutną rzeczywistością, dziwaczne istoty o nadprzyrodzonych zdolnościach koegzystują w pobliżu przeciętnych mieszkańców planety, a Działania Przez Swą Zawiłość Niewytłumaczalne wyznaczają nieoczekiwany tok wydarzeń. Tu nie ma miejsca na przeciętność – jest bajkowo i kolorowo. Warto jednak przypomnieć, że Działania Niewytłumaczalne nie są jedynie właściwością zmyślonych światów. Wkradają się także w nasze życie.  I wkradły się też w życie pisarza.

O tym, jak słowo narobiło wiele zamętu

Genezy baśni napisanej przez Rushdiego doszukać się możemy w wydarzeniach z roku 1989. Wtedy to ajatollah Ruhollah Chomeini, ówcześnie polityczny przywódca islamistów, wydał fatwę wzywającą muzułmanów do zabicia pisarza, jego wydawcy, a nawet i czytelników. Powodem były „Szatańskie wersety”, powieść, która obiła się echem skandalu po całym świecie. Książka inspirowana biografią Mahometa została przyjęta przez środowiska muzułmańskie nad wyraz gwałtownie. Uznana za obrazoburczą dla islamu, proroka i Koranu – pociągnęła za sobą wyrok śmierci. Rząd brytyjski objął Rushdiego ochroną policji, pod którą żyje do dziś. „Harun i morze opowieści” jest pierwszym po „Szatańskich wersetach” utworem napisanym przez Rushdiego. Jak widać nie przez przypadek, mimo swojej baśniowej otoczki i fantastycznej przygody, autor z całą powagą traktuje tu słowo jako jedną z najpotężniejszych mocy.

HarounSłowa nie idą nigdy w zapomnienie

Harun żyje w przygnębiającym i ubogim mieście, gdzie w fabrykach produkuje się smutek, a w jeziorach pływają ponuryby. Ale dom chłopca jest wesoły. Jego ojciec, Raszid Khalifa, słynie z niezwykłego gawędziarstwa. Przez ludzi nazywany jest Mistrzem Wodolejstwa, albo Oceanem Pomysłów, przez swojego syna – Żonglerem Wątków. Z takim ojcem nie sposób się nudzić – zabawiając otoczenie nieustanną paplaniną i sprawnie puszczając wodze wyobraźni, wzbudza sympatię, ociepla atmosferę i zjednuje sobie ludzi. Przychodzi jednak dzień, w którym wszystko się psuje. Matka Haruna ucieka z sąsiadem, gdyż ten „wie, że życie to poważna sprawa i nie ma nabitej głowy zmyśleniami”, natomiast chłopiec rozżalony i pełen poczucia niesprawiedliwości wykrzykuje oskarżające słowa w stronę ojca. Tym samym łamie mu serce. Konsekwencje okazują się bardzo poważne – Raszid Khalifa traci swój dar i nie potrafi już opowiadać historyjek. W ten sposób chłopiec przekonuje się, że raz wypowiedzianych słów nie da się cofnąć. Można je jednak próbować odkręcić.

Ocean Strug Opowieści, czyli skąd się biorą historie?

A Harun odkręcać je będzie już do samego końca powieści. Kiedy na początkowych stronach Rushdie zachowuje pozory realności, przyprawiając ją jedynie szczyptą magii i ujmując w konwencję bajki dla dzieci, to wraz z podróżą chłopca na drugi księżyc ziemi, fabuła przybiera coraz bardziej nierealnych wymiarów i przesuwa się do świata na wskroś fantastycznego. A tu z realizmu pozostaje już niewiele. Świat skonstruowany jest wokół słów i języka. Wszystkie historie biorą się z Oceanu Strug Opowieści. Ci, którzy mają wyjątkowy talent gawędziarski, korzystają ze specjalnego abonamentu na czerpaną z niego wodę. Brzmi niestworzenie? Baśniowa fabuła i towarzyszący jej humor to bez wątpienia niebanalna rozrywka dla dzieciaków (Rushdie zadedykował tę książkę swojemu synowi Zafarowi). Dojrzali entuzjaści słowa odnajdą jednak tu coś dla siebie. Podejmując grę prowadzoną przez pisarza, mogą doszukać się przeróżnych, niewidocznych treści.

Harun-and-the-sea-of-storiesCo komu po opowieściach, które nie są prawdziwe?

Pytanie o sens wymyślania historii, tym samym pisania książek, stanowi tutaj sedno powieści. Autor za pomocą bajki dla dzieci, tworzy swego rodzaju przypowieść, która odczytywana alegorycznie – jawić się może jako manifest twórczy pisarza. Aluzje są bardzo wyraziste. Jasno dają nam do zrozumienia, że słowa potrafią jednoczyć, przełamywać bariery, umacniać więzi. Język ma moc sprawczą, a siła porozumiewawczego dialogu jest ogromna. Natomiast milczenie to zguba. Rodzi podejrzliwość i prowadzi do nieporozumień. Rushdie, wprowadzając magiczną postać Herezjarchy, który za wszelka cenę chce wyplewić ludzką umiejętność do tworzenia fikcji, przywołuje kwestię cenzury i mechanizmy jej działania. „Słowa sieją zamęt”, „świat istnieje po to, by nim Władano. Natomiast w każdej opowiastce kryje się osobny świat, baśniowa rzeczywistość, a ja nie mam nad nią żadnej Władzy” – powie pozornie groźny Herezjarcha. Bajka opowiadana przez Rushdiego jest więc hołdem złożonym wolnej wyobraźni. Uciążliwe kontrolowanie ludzkiej myśli nie jest na dłuższą metę możliwe. Słowo ma zbyt wielką moc, by móc je ujarzmić.

Na przekór smutasom – zabawa słowem

Salman Rushdie, wielokrotnie nagradzany i doceniony zarówno przez krytykę, jak i czytelników na całym świecie, i w tej opowiastce cieszy sprawnym warsztatem pisarskim. Gra słów, akrobacje językowe, elastyczność połączona z poczuciem humoru i pomysłowością – może wywołać uśmiechy na ustach czytelników różnych pokoleń. Choć pisarz mówi językiem, który ma przemawiać przede wszystkim do najmłodszych, równocześnie puszcza oko w stronę ich rodziców i innych „zaawansowanych czytelniczo” odbiorców. Mówi nie tylko alegoriami, ale także aluzjami literackimi i popkulturowymi. Uczy doceniać słowa, ale i stara się powiedzieć, że rzeczywistość jest nie tylko tam, gdzie „nędznie i szaro jak w wiadrze z pomyjami”. W zwyczajności także można doszukać się magii.

Salman Rushdie, Harun i morze opowieści, tłum. Michał Kłobukowski, wyd. Rebis, Poznań 2010.

Dorota Jędrzejewska

Informacje Dorota Jędrzejewska
Lubię czasami coś poczytać i coś napisać.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: