Orson Scott Card, Wezwanie ziemi. Recenzja

Na pohybel Nadduszy

Basilika stoi u progu wojny domowej. Niemniejsze zagrożenie stanowi zbliżająca się z drugiej strony murów miasta potężna armia imperatora Gorayni. Pod komendą charyzmatycznego dowódcy podstępem spróbuje wedrzeć się do Basiliki i wkupić w łaski obywateli. Czy bohaterskiemu, oddanemu ideałom Nafaiowi uda się, z pomocą Nadduszy i swojej młodej żony – wodnej wieszczki Luet – ocalić miasto kobiet przed zagładą? Jak spełnić marzenia o powrocie na Ziemię po czterdziestu milionach lat spędzonych na Harmonii? A może opowieści o podróży na planetę-matkę są tylko absurdalnymi wyobrażeniami kilku chorych umysłów?

„Wezwanie Ziemi” jest drugim tomem pięcioksięgu Orsona Scotta Carda „Powrót do domu”. Czytelników, którzy chcieliby sobie przypomnieć wydarzenia z tomu pierwszego, jak i zasady rządzące uniwersum Harmonii, odsyłam do recenzji „Pamięci Ziemi”.
A ja już spieszę wyjawić, co czeka Was podczas drugiego spotkania z mieszkańcami położonej lata świetlne stąd, choć tak bliskiej ziemskim wyobrażeniom, planety. Wszak Orson Scott Card znany jest z tego, że fantastyka w jego science-fiction jest pryzmatem, przez który przegląda się człowieczeństwo. Nie inaczej będzie tym razem – to ludzie, ich charaktery i perypetie będą kreślić losy świata. Znaczące u Carda płynne dialogi znów pokierują wydarzeniami, rozpędzając fabułę i ukażą nieznane jak dotąd oblicza protagonistów powieści.

Pisarz zafundował nam z okazji „Wezwania Ziemi” dodatkowego głównego bohatera. To generał Vozmuzhalnoy Vozmozhno, którego nazwiskiem mógłby łamać wrogom kończyny sam Steven Seagal. Zorientowawszy się w tym problemie autor, zaproponował skróconą wersję generalskiej godności – Moozh. Generał Moozh jest najznamienitszym spośród dowódców imperatorskiego wojska. Zawdzięcza to nie tylko fizycznej sile i charyzmatycznym usposobieniu, ale także nadludzkiej inteligencji i wojskowemu sprytowi. Cechy te niejednokrotnie pozwoliły jego żołnierzom odnosić wielkie wiktorie, ponosząc przy tym minimalne straty własne. Lecz Moozh zmaga się nie tylko ze swoimi przeciwnikami i ukrywaną nienawiścią do imperatora. Prawdziwym przeciwnikiem jest dla niego Naddusza („bóg”, jak sam ją określa). Vozmuzhalnoy Vozmozhno kroczy drogą chwały i samotnie chce dzierżyć przeznaczenie we własnych rękach. Wewnętrzna batalia toczona przez generała po to, by nie ulegać boskim wpływom przy podejmowaniu decyzji, jest solidną osią wydarzeń „Wezwania Ziemi”.

Wezwanie-Ziemi-Darek-KocurekNa równorzędnym planie rozgrywać się będą przygody Nafaia i jego krewnych. Kluczową rolę odegrają też sny, jakie Naddusza w przypływach wspaniałomyślności zechce zsyłać swoim podopiecznym. Owe nacechowane pretensjonalnym symbolizmem sny, początkowo intrygujące, za którymś razem potrafią znużyć – na szczęście wartka akcja szybko zrekompensuje nam te chwile. Momentami nachalne wydały mi się też działania samej Nadduszy. Jeśli ostatecznie wszystko odbywa się wedle wyższego planu, to gdzieś rozmywa się znaczenie decyzji podejmowanych przez bohaterów książki.

Nie chcąc zdradzić zbyt wielu szczegółów, dodam jeszcze, że mam nieco zastrzeżeń co do zakończenia powieści. Budowane stopniowo napięcie urywa się w ciekawym momencie, a dalsze losy Basiliki poznajemy z epilogu, gdzie Card streścił nam kluczowe wydarzenia na jednej zaledwie stronie. Takie było założenie autora, zamierzającego zrobić pełny zwrot przez rufę i podryfować na inne morza.
Wszystko wskazuje na to, że począwszy od trzeciej części cyklu, czekają nas radykalne zmiany. Karawana śmiałków wyruszy na poszukiwanie Ziemi, prowadzona siłą woli niezmordowanej Nadduszy. Jest sporo przesłanek ku temu, że będzie działo się wiele podczas tej podróży, a amazońskie przygody pana Cejrowskiego staną się przy niej weekendową wycieczką dla młodszego rodzeństwa.

Orson Scott Card, Wezwanie Ziemi, tłum. Edward Szmigiel, Prószyński i S-ka, Warszawa 2011

 Rafał Niemczyk

Informacje Dorota Jędrzejewska
Lubię czasami coś poczytać i coś napisać.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: