Renate Jones, Koty. Kompedium wiedzy. Recenzja.

W sprawie niegrzecznego kota

Gdy cztery lata temu w moim domu pojawił się mały, mruczący lokator, nie miałam bladego pojęcia, jak się z nim obchodzić i czego do szczęścia mu potrzeba. Dzisiaj, tak szczerze mówiąc, nadal nie byłabym oświecona, gdyby nie genialna i na wskroś praktyczna książka „Koty. Kompendium wiedzy o kotach” pod redakcją brytyjskiej „psycholożki kotów” Renate Jones. Dziękuję, pani Jones! – przychodzi mi wykrzyknąć i jednocześnie wyrazić ubolewanie, że jej „kocie” rady nie miały okazji wpaść mi w ręce wcześniej. Bo dzisiaj moja kotka ma już cztery lata. I jest niegrzeczna.

Już od pierwszych (pięknie wzbogaconych zdjęciami) stron grzmi przestroga, że pod żadnym pozorem kot nie powinien trafiać w ręce nieświadomych kociej natury właścicieli. Bo wbrew wszelkim zwierzęcym stereotypom, kot do szczęścia najbardziej potrzebuje człowieka. Troskliwego, zaangażowanego, poświęcającego mu dużo czasu, świadomego wielkiej odpowiedzialności za swojego pupila. Miauczki zbyt często pozostawiane samotnie, wychowywane w nieodpowiednich warunkach, traktowane bardziej jak zabawka lub element wyposażenia, narażone są na stres, zaburzenia w psychice i, co tu dużo mówić, kocie cierpienie. Często przejawem tego cierpienia jest uciążliwa dla właściciela niesforność i „niszczycielski” instynkt, który przymusza pupila do zdrapania tapet bądź obsikania naszego kompletu wypoczynkowego. Warto zatem dbać o kota i żyć z nim w zgodzie.

Nie, nie chcę przez to powiedzieć, że ja o swojego pupila nie dbałam, dlatego teraz mści się na mnie niewybrednymi manierami. O nie! Moja kicia podbiła me wrażliwe serce od pierwszego, nieufnego spojrzenia i drapnięcia mnie w wyciągnięta dłoń. Na moim sumieniu spoczywa inny grzech niż zaniedbanie, który w swojej książce szczegółowo opisuje Jones. Byłam zbyt liberalnym „rodzicem”. Nie potrafiłam odmówić. Nie umiałam się zdenerwować.  Dzisiaj za to złoszczę się, gdy kwiatki znowu zostały obgryzione, a czasem w środku nocy po całym domu rozprzestrzenia się głośne i nachalne „miaaaaauuuuuuu”. Jones podpowiada, jak temu zaradzić. W jaki sposób stworzyć pupilowi ciepły dom, sprawić, żeby był naszym sprzymierzeńcem i dobrym kumplem. Nieposkromione kocie zachowania zawsze bowiem mają konkretną przyczynę. Nie jest nią wrodzona złośliwość.

Dotka-i-SzujaKot to świetny towarzysz. I rewelacyjny przyjaciel. Nie wierzcie tym, którzy usilnie chcą Was przekonać o złej naturze kota, jego fałszywym charakterze i złośliwości. Bo mimo trudności wychowawczych, między kotem a człowiekiem potrafi wytworzyć się unikalna więź, niepowtarzalny, wspólny język porozumienia, prywatne zwyczaje i rytuały, dostępne tylko dla Was obojga. Jones wespół z innymi autorkami tłumaczy, jak nie zaszkodzić tej więzi. Wnika bardzo dokładnie w psychikę kotów, wyjaśniając co tam, pod tą małą kopułką, może się dziać i jakich zachowań być przyczyną. Kot jest bowiem stworzeniem skomplikowanym. I ma swój własny charakter (często uwarunkowany rasą), co potrafi jego właścicielowi przynieść niezwykle dużo uciechy.

Książka podzielona jest na kilka części. Każda z nich w praktyczny sposób tłumaczy jakąś część kociej natury. Autorki rozpoczynają od standardowych zachowań kotów, potem charakteryzują ich poszczególne rasy, radzą też jak je pielęgnować. Najciekawsze rozdziały dotyczą wychowania, kryzysu w kontaktach z człowiekiem (co wtedy, gdy kot rozrabia bądź stroi fochy?) i zabaw z kotem. Jeśli chodzi o tę ostatnią część kociego życia, Jones i jej koleżanki mocno uczulają na konieczność zapewnienia pupilowi atrakcji, które pozwolą mu się „wyżyć” oraz dać upust psotliwej i łowczej naturze. Podają przy tym mnóstwo rozwiązań na wspólne zabawy i to nie tylko takie, które wymagają nakładu pieniędzy pozostawionego w sklepie zoologicznym. Podsuwają pomysły na własnoręcznie wykonane zabawki, przynoszące niemniej radości niż kolorowe cudeńka z wystawy. Ostatni rozdział to przekrój przez wszystkie kocie dolegliwości, ich objawy i sposoby leczenia.

Potwierdzam – należy się głęboko zastanowić w razie chęci przygarnięcia mruczącego czworonoga. Warto też przed pojęciem decyzji zajrzeć do „Kotów” Renate Jones i trzymać tę książkę w widocznym miejscu od pierwszych dni pobytu pupila w naszym mieszkaniu. Rady tu zawarte są nie tylko praktyczne, rzetelne, ale i łamią stereotypy, prostują fałszywe postrzeganie tych fajnych zwierzęcych indywidualistów, inspirują, pomagają. Dobrze jest zatroszczyć się o mądrego przewodnika – w imię przyjaźni. I w imię spokoju naszych dusz – kocich i ludzkich.

Renate Jones, Koty. Kompendium wiedzy o kotach, tłum. Małgorzata Chudzik, wyd. Muza, Warszawa 2011.

Dorota Jędrzejewska

Informacje Dorota Jędrzejewska
Lubię czasami coś poczytać i coś napisać.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: