Božidar Jezernik, Kawa – esej. Recenzja

Historia obyczajów widziana znad filiżanki kawy

Każdy entuzjasta kawy wie, jak wiele przyjemności tkwi nawet w malutkiej filiżance czarnego, gorącego napoju. I nie chodzi tu jedynie o walory smakowe. Picie kawy to ważki rytuał, cudowna ceremonia dnia codziennego, z której częstokroć więcej pożytku i rozkoszy czerpie nasza głowa niż podniebienie. „Kawa wymaga, byś znalazł dla niej czas” czytamy w eseju Božidara Jezernika. Wiedz zatem, że czas ten, który poświęcisz na relaks z filiżanką, będzie jednym z bardziej beztroskich momentów dnia. Kawa sprawi bowiem, że rozpłyniesz się w cudownej bezczynności, że będziesz potrafił zastygnąć na chwilę w słodkim bezruchu, uspokoić oddech, zamyślić się, bądź nie myśleć wcale. O tych czarach, odprawianych za pomocą gorzkiego napoju, wiedzą jedynie wtajemniczeni „użytkownicy” kawy. O nich traktuje również ta książka.

Przyjemność czerpana z bezczynności

Istota odpoczynku przy kawie wyraża się w arabskim „kef” czyli, jak czytamy u słoweńskiego etnologa, „biernym pławieniu się w nagiej zmysłowości, przyjemnym rozleniwieniu, stawianiu zamków na wodzie, bujaniu w obłokach”. Kef to błogi stan ducha, całkowity spokój, w który wprawić nas może między innymi ta jedna „arabska” filiżanka, wypita niespiesznie między trzecim a czwartym zajęciem, kolejnym ponurym obowiązkiem, czynnością z codziennej listy spraw do załatwienia.

XIX-wieczny brytyjski lekarz, Richard Robert Madden, nie mógł się nadziwić w swoich relacjach z podróży po świecie, że ludzie Wschodu, prawdziwi kawosze, potrafią na zawołanie wyłączyć myślenie. Uważał bowiem, że to wbrew naturze człowieka, którego egzystencja nierozerwalnie przecież łączy się właśnie z myśleniem. Zastanawiając się nad fenomenem „braku myśli”, doszedł do niezbyt pochlebnych wniosków dotyczących przedstawicieli tureckiego narodu. Według niego mieli być oni zbyt apatyczni, by stać się nośnikiem idei. Bo tylko bez idei można tak po prostu, najzwyczajniej nie myśleć. Ten zły PR kawy, w istocie jest jej fantastyczną zaletą. Aż do dziś.

KawaKawa napojem anarchistów

Ale Jezernik udowadnia też, że napój ten nie łączy się jedynie z bezczynnością. Wręcz przeciwnie. Jego dzieje bardzo jasno pokazują, jak często był on prowodyrem kreatywnego działania. To „napój wywrotowy, który łączy ludzi, rodzi ducha buntu, wznieca polityczne dyskusje i powstania” – czytamy u Słoweńca. Przy kawie prowadzi się interesy, snuje plany, w przeciwieństwie do alkoholu – zawsze konkretnie, rzeczowo i z energią. Dlatego też u zarania historii kawy jako elementu życia społecznego, próbowano jej zakazywać, zamykać kawiarnie, a właścicieli tychże lokali bezlitośnie wieszać. Mocą kawy nie był więc jedynie jej smak, ale wszystko to, co działo się wokół rytuału jej picia. Z kim, kiedy i o czym przy tej kawie się dyskutuje – to klucz do jej potęgi. Zanim kawa z Azji trafiła do Europy, stoczyła prawdziwy bój z rządzącymi o prawo do swojego istnienia.

Dla ludu, intelektualistów i przedstawicieli elit

Jezernik w swoim eseju zabiera nas w fascynującą podróż po krajach i kontynentach. Śladami aromatycznego, kawowego zapachu przemierzymy Azję, wrócimy do Europy, by potem przenieść się aż do Ameryki Południowej.  Historia „nieprzyzwoitego napoju” będzie się tutaj nierozłącznie wiązała z historią obyczajów, kulturowych znaczeń, przewrotów, zmian i buntów. Bohaterka książki, aromatyczna, tajemnicza, dodająca energii i wspomagająca trawienie kawa, okaże się napojem łączącym stany społeczne, zawody i całe narody. Będzie przez moment wykwintnie elitarna, by potem uspokajać dusze i uczucie głodu wśród ludu. To w jej obecności zakwitnie sztuka retoryki, przy niej też o swoich dziełach będą rozprawiali poeci  i pisarze. To również ona sprowokuje niejedną towarzyską sytuację, połączy ludzi, umili czas, nie odbierając przy tym rozumu, a przyjemnie go łechcąc. Z perspektywy frapującej opowieści Jezernika kawa nie jest zwyczajnym produktem spożywczym. To nektar bogów, sok z gumijagód, to napar dobrych myśli i spokoju duszy.

Božidar Jezernik, Kawa – esej, tłum. Joanna Pomorska, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2011.

Dorota Jędrzejewska

Informacje Dorota Jędrzejewska
Lubię czasami coś poczytać i coś napisać.

2 Responses to Božidar Jezernik, Kawa – esej. Recenzja

  1. giera says:

    od czasu wydania tej książki, dojrzewa we mnie decyzja, aby ją sobie kupić.

    • Experyment says:

      Jeśli lubisz kawę, nie masz wyboru ;)

      Dotka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: