Marek Kochan, Pojedynek na słowa. Techniki erystyczne w publicznych sporach. Recenzja.

Jak nie dać się zrobić w konia politykom
i niewygodnym rozmówcom

Kiedy w teleturniejach pada pytanie o sztukę prowadzenia sporów, a gracz odpowiada „erystyka”, to jest to odpowiedź poprawna, ponieważ na planszy zapala się zielone światło. Definicja erystyki zawiera jednak jeszcze jedno istotne uzupełnienie: jest to mianowicie sztuka prowadzenia sporu bez względu na prawdę materialną. Tak, aby nie bacząc na wartość argumentów (lub ich brak), zrobić lepsze (od przeciwnika) wrażenie. Tak, aby publika klaskała. Tak, aby przyznała rację (albo „rację”). W erystyce idzie najczęściej nie o przekonanie rozmówcy, ale o pokonanie go. Bo techniki erystyczne w publicznych sporach – zgromadzone i omówione przez Marka Kochana w „Pojedynku na słowa” – są skierowane przede wszystkim, a właściwie jedynie, w stronę publiczności. Nie owijając w bawełnę, jest to wielka ściema doprowadzona do perfekcji po to, aby pozyskiwać głosy wyborców, publiczne uznanie, różnorakie korzyści. Warto jednak poznać ich, polityków i/lub ściemniaczy, zagrywki. Warto też umieć obronić się przed niewygodnym rozmówcą.

Pojedynek na słowa… to książka, która nie jest podręcznikiem dla demagogów. Opisanie chwytów, które przynajmniej w części służą manipulowaniu rozmówcą i odbiorcą, ma ostrzec przed nimi i wskazać środki obrony. Kiedy znane są i chwyty, i możliwe riposty, trudniej wygrywać publiczne spory tym, którzy są elokwentni, ale mają słabe argumenty. Wydaje się, że znajomość technik erystycznych jest dziś niezbędna niemal każdemu (…) Dziennikarze, politycy, wyborcy… To nie wszyscy, dla których ta wiedza może być użyteczna (…) Prawnicy, PR-owcy, menedżerowie, przedsiębiorcy, działacze społeczni i samorządowi, związkowcy, urzędnicy, rodzice, studenci, naukowcy, a także zwykli pracownicy – oni wszyscy mogą stracić na nieznajomości technik dyskutowania. Pozostali w zasadzie mogą tej książki nie czytać. Ale może, na wszelki wypadek, też powinni?” – wyjaśnia autor we wstępie.

Punktami wyjścia w kolejnych rozdziałach „Pojedynku na słowa” są metody erystyczne wg Arthura Schopenhauera zawarte w książce „Erystyka, czyli sztuka prowadzenia sporów” (napisanej ok. 1830 roku, a wydanej po raz pierwszy w 1864, cztery lata po śmierci niemieckiego filozofa). Kochan adaptuje metody Schopenhauera do czasów współczesnych.

Mamy tu zatem techniki odnoszące się przynajmniej pośrednio do tematu („rozmydlenie”, czyli „uogólnienie”; „szukanie dziury w całym”; „nie bogaty, lecz majętny”, czyli „subtelne rozróżnienia”; „co to za las”, czyli „nieistotne uściślenie”; „zmiana tematu”; „belka w oku”; „to już było”; „lepsze jutro, gorsze jutro”, czyli „fabrykowanie konsekwencji”; „woda na młyn”; „źle czy niedobrze”, czyli „teza lub antyteza”; „latająca ryba”, czyli „przykład przeciwieństwa”; „retorsio argumenti”, czyli „odwrócenie argumentu”), techniki działające bezpośrednio na widownię („do kamery”; „autorytet”; „drastyczny opis”; „to za mądre”, czyli „ironiczna niekompetencja”; „ziemniaki podrożały”, czyli „do laików”; „przyklejanie etykietek”, czyli „nienawistna kategoria pojęć”; „teoretycznie masz rację”, czyli „słuszne w teorii, niesłuszne w praktyce”; „strzał do własnej bramki”, czyli „za pomocą motywów na wolę”; „bełkot”, czyli „potok bezsensownych słów”; „kabaret”) oraz techniki działające przede wszystkim na rozmówcę („moskiewska pożyczka”, czyli „wyprowadzenie z równowagi”; „czarna teczka”; „noblesse oblige”; „egzaminator”, czyli „taktyka zapytań”; „ad personam” – argument ostatni, nieprzystający do inteligentnego rozmówcy, ale nierzadko stosowany).

Jan Rokita kontra Andrzej Lepper – batalia w Radiu Zet (fot. gazeta.pl)

Przykłady obrazujące poszczególne techniki odnoszą się w większości do polskiej sceny politycznej (fragmenty debat, programów publicystycznych w radiu i w telewizji), ale Kochan dorzuca również przykłady uniwersalne, często przejaskrawione, aby żywiej unaocznić odbiorcy istotę danej techniki. A na deser podaje „erystyczny pojedynek wagi ciężkiej” – rozebrany  na czynniki pierwsze z uwzględnieniem zastosowanych technik i odautorskim komentarzem – Jan Rokita kontra Andrzej Lepper na ringu Moniki Olejnik („Siódmy dzień tygodnia”, Radio Zet). Palce lizać? To zależy, kto w jakiej gustuje kuchni.

Marek Kochan, Pojedynek na słowa. Techniki erystyczne w publicznych sporach, Wydawnictwo Znak, Kraków 2005.

 Rafał Niemczyk

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: