Květa Legátová, Hanulka Jozy.

Piękna prostota

Květa Legátová nie jest autorką książki Hanulka Jozy. Květa Legátová jest przyjaciółką Věry Hofmanovej, która napisała zbiór opowiadań Żelary (2001) oraz powieść Hanulka Jozy (2002), jednak Věra Hofmanová nigdy nie opublikowała żadnej książki pod swoim nazwiskiem. Věra Hofmanová urodziła się 3 stycznia 1919 r. w miejscowości Podolí koło Brna, przez wiele lat była nauczycielką „od wszystkiego” w kilku czeskich wsiach i małych miasteczkach. Zmarła 22 grudnia 2012 r.

Choć pierwsze jej próby literackie, humorystyczne skecze, prezentowane były w radiu, kiedy miała siedemnaście lat, sygnowane były nazwiskiem koleżanki z klasy. Kilka lat później wydała – właśnie pod pseudonimem Věra Podhorná – zbiór opowiadań Postavičky (1957) i powieść Korda Dabrová (1961). Następnie pisała dla radia i telewizji teksty dramatyczne, poetyce bliskiej absurdu, teksty te były realizowane, jednak drukiem ukazały się dopiero po sukcesie książki Żelary, czyli w 2003 r., Pro každého nebe, a rok później Posedla a jiné hry. Oprócz wymienionych powyżej książek, wydała jeszcze dwie: Nic není tak prosté (2006) oraz Mušle a jiné odposlechy (2007).

Květa Legátová (fot.: kultura.idnes.cz)

Powieść Hanulka Jozy nie zaczyna się dobrze. Czytając pierwsze strony, pomyślałem: „No, nie. Kolejna martyrologiczna historia á la Hanna Krall, tylko w czeskim wydaniu”. Jakże się pomyliłem! Ale po kolei. Trwa druga wojna światowa, młoda lekarka, która prawdopodobnie niedawno ukończyła studia, Eliszka, pracuje w szpitalu, do którego ściągnął ją, „już na trzecim semestrze”, jako swoją asystentkę doktor Richard. Mimo tego że on jest mężem innej kobiety i ojcem dwóch synów, wywiązuje się między nimi romans, który doktor planował pewnie od samego początku. Eliszka działa w ruchu oporu, jest kurierem, dostarcza kopertę pod drzwi mieszkania w kamienicy na trzecim piętrze. Nie wie, co jest w kopercie, ani kto mieszka za drzwiami. Ten dzień miał się nie różnić od innych, zadanie miała wykonać sprawnie, tak jak zawsze. Jednak na schodach spotyka gestapowca, czyli ktoś sypnął. Sprawy się komplikują. Wraca do szpitala, by dowiedzieć się, że jej ukochany wjechał za granicę, a ona została sama. Przyjaciel z czasów studiów, który okazuje się być „mózgiem” działań konspiracyjnych, organizuje ucieczkę.

Eliszka zmuszona jest zmienić tożsamość, uciekać z miasta, dostaje nowe dokumenty, teraz nazywa się Hana Novakova. Wyjeżdża razem z Jozą, swoim byłym pacjentem, w góry – do jego wioski o nazwie Żelary. Aby całkowicie zniknąć, musi wyjść za mąż za Jozę. Zostaje do małżeństwa niejako przymuszona przez okoliczności. Pewnie w innych okolicznościach nie brałaby pod uwagę Jozy jako potencjalnego męża, ale teraz sytuacja jest inna, ona jest od niego zależna, zależna od tego, czy on się z nią ożeni, czy nie; to ona mu się oświadcza, a on przyjmuje oświadczyny. Joza jest prostym mężczyzną, wiejskim głupkiem o urodzie dzwonnika z Notre Dame, który wzbudza strach w Hanie. Boi się jego siły, brutalności, szorstkości, prostoty. W końcu pochodzą z dwóch różnych światów: ona –wykształcona pani doktor; on – zwykły pracownik fizyczny. Zapewne niewiele dobrego można się po nim spodziewać, pewnie jest pijakiem i awanturnikiem, na dodatek prawdopodobnie będzie się znęcał fizycznie nad Haną, jest w końcu „panem i władcą” domu i swej kobiety, która wbrew sobie została zesłana do Żelar. Wydawać by się mogło, że w takich okolicznościach nie ma szans na jakiekolwiek uczucie, że to typowe małżeństwo z rozsądku przetrwa co najwyżej wojnę, by potem ich drogi się rozeszły. A jednak… Eliszka, która wbrew sobie staje się Haną Novakową, przemienia się pod wpływem uczucia wynikającego z dobra Jozy w jego Hanulkę.

Hanulka Jozy to piękna książka, której piękno kryje się w prostocie. Zdania opowieści budują historię niezwykłą, pełną magii, ale nie tej spod znaku iberoamerykańskiego realizmu magicznego, a raczej spod znaku skandynawskiej prozy, gdzie emocje ukrywane są pod głównym nurtem zdań.

Květa Legátová (właśc. Věra Hofmanová), Hanulka Jozy, tłum. Dorota Dobrew, Wydawnictwo Dwie Siostry, Warszawa 2008.

Maciej Gierszewski
Kopiec Kreta

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: